Kopalnia "Bergfreiheit" (później Wolność)

    Przez kilkaset lat górniczej historii Kowar powstało na tym terenie kilkanaście różnych kopalni rud żelaza, większości z nich w chwili obecnej nie da się już dzisiaj zlokalizować w terenie, jak również po większości z nich nie zachowała się historia, poza zapiskami że takie istniały, ponadto kopalnie wielokrotnie zmieniały właścicieli łączyły się ze sobą i przyjmowały nowe nazwy co sprawia że ich historia jest jeszcze bardziej zagmatwana. Ogólny rys historyczny Kowar znajduje w opisie trasy turystycznej kopalni "Podgórze" w Kowarach, natomiast w tej galerii została opisana właściwa kopalnia "Wolność" która przed wojną nazywała się „Bergfreiheit".
    Największy rozkwit Kowarskich kopalni przypada na drugą połowę XVI wieku, które znajdowały się na zboczu góry Ródnik ich głębokość osiągnęła około 120 metrów, a roczna wydajność osiągała 150 ton czystego żelaza. Z powodu wybuchu wojny trzydziestoletniej prace górnicze zostały zahamowane, a po wybuchu epidemii dżumy całkowicie zaprzestano prac górniczych.
    Złoża Kowarskie ponownie zwróciły na siebie swoją uwagę w 1782 roku ale pomimo pozytywnych ekspertyz nie zdecydowano się na ponowne wydobycie. Kolejne ekspertyzy i analizy w 1801 roku wykazały że ruda zawiera do 50% żelaza jednak wydobycia dalej nie wznowiono. W 1811 roku po raz kolejny zdecydowano się zbadać stare wyrobiska kopalni m.in. największą z nich kopalnię „Bergfreiheit" która miała 3 poziomy wydobywcze i głębokość 70 metrów.
    Wznowienie działalności kopalni nastąpiło dopiero w 1853 lub 1854 roku, jednak już w 1859r. z powodu przejściowych trudności kopalnię znowu zamknięto. Do 1880 roku, kiedy kopalnia stała się własnością spółki „Verenigte Königs und Laurahütte” kopalnia wielokrotnie zawieszała i wznawiała swoją działalność. Spółka „Verenigte Königs und Laurahütte" po przejęciu kopalni otrzymała pozwolenie od Głównego Urzędu Górniczego na zwiększenie obszaru kopalni do 18 740 000 m2, którą podzielono na trzy pola górnicze: pole wschodnie „Freiheit", pole środkowe „Martha", pole zachodnie „Vulkan". Na każdym z tych pól zgłębiono szyby wydobywcze o nazwach takich jak pola górnicze a mianowicie „Freiheit" - 330metrów, „Martha" - 475 metrów oraz „Vulkan" - 475 metrów. Każdy szyb miał swoją pompę parową do odwadniania oraz powstały dwie sztolnie odwadniające „Martha" i „Vulkan".
    Po zgłębieniu szybu „Freiheit" do głębokości 330 metrów transport pod ziemią scentralizowano łącząc ze sobą pola „Freiheit" i „Martha" na poziomach 6 i 276 metrów a w 1916r. dołączono również pole „Vulkan". W 1920 roku w trakcie robót międzypoziomowych na polu górniczym „Vulkan" natrafiono na strefę rud żelaza z przerostami blendy smolistej jednak wyizolowanie jej z masywnego magnetytu było praktycznie niemożliwe i większość surowca trafiło na hałdy. Do 1924 roku wydobyto około 10 ton rudy uranowej o zawartości około 300 miligramów radu. W 1924 roku kopalnia po raz kolejny stała się nierentowna i aby poprawić jej rentowność z wydobywanego w kopalni marmuru rozpoczęto produkcję wapna palonego. W dalszym ciągu również poszukiwano rud uranu ponieważ odzyskiwany z niej rad przynosił spore zyski kopalni natomiast sam uran trafiał na hałdy jako odpad ponieważ nie miał żadnej wartości handlowej.
    W 1927 roku na polu „Freiheit" zgłębiono drugi szyb wydobywczy w którym założono najniższy poziom wydobywczy 575 metrów. W 1929 roku w wyniku światowego kryzysu gospodarczego wydobycie stało się nieopłacalne i kopalnię zamknięto a uruchomioną ją ponownie dopiero w 1934 roku gdy zainstalowano w sortowni elektromagnesy, dzięki czemu stało się opłacalne wydobycie uboższych rud żelaza. Rabunkowe wydobycie rudy żelaza w latach 1940-45 doprowadziło do dewastacji kopalni a wycofujące się wojska niemieckie w 1945 roku zatopiły kopalnię, miała również zostać zniszczona infrastruktura naziemna kopalni jednak dzięki polskim pracownikom przymusowym oraz pracującym tutaj więźniom plany te udało się zniweczyć, ale to co nie zniszczyli Niemcy to wyszabrowali Rosjanie i wywieźli w głąb Rosji pozostawiając kopalnię w całkowitej ruinie.
    Gdy Rosjanie znaleźli w ruinach Zakładów Chemicznych Koncernu Aurela w Oranienburgu koło Drezna pojemniki z koncentratem uranowym opisanym jako pochodzący z kopalni „Bergfreiheit" dopiero sobie uświadomili jaki popełnili błąd dewastując kopalnię w Kowarach. W krótkim czasie po znalezieniu pojemników z uranem władze rosyjskie wysłały swoich specjalistów jądrowych do Kowar celem zbadania kopalni, jednak zastali kopalnię już ograbioną i zatopioną. Badania ocalałych dokumentów z kopalni oraz przesłuchania byłych górników nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, stwierdzono że rudy uranu pojawiały się sporadycznie i zostały w całości już wyeksploatowane przez Niemców. Ta sytuacja sprawiła że Rosjanie wycofali się z próby odbudowy kopalni i oficjalnie 23 lipca 1945 roku przekazali kopalnię władzom polskim, dla której odnowienie kopalni po zniszczeniach wojennych stało się zadaniem priorytetowym i już w sierpniu 1945 roku wydobyto pierwsze 180 ton rudy żelaza.
    W trakcie eksploatacji złoża natrafiono kilkakrotnie na niewielkie złoża rud uranu co sprawiło że Rosjanie ponownie zainteresowali się kopalnią i na mocy specjalnej umowy polsko-radzieckiej kopalnia przeszła w 1947 roku pod zarząd Rosjan, których interesowała tylko ruda uranowa. Przebadano wszystkie dostępne wyrobiska pod kontem występowania uranu i przystąpiono do rabunkowej eksploatacji złoża, wszystko co nie zawierało uranu trafiało na podsadzki lub hałdy a rudę uranową wywożono do Rosji. W ciągu kilku lat górne poziomy kopalni całkowicie wyeksploatowano, a z powodu zbyt małych ilości rudy uranowej i coraz wyższych kosztów eksploatacji kopalnię w 1954 roku przekazano ponownie pod zarząd polski. Z powodu dewastacji górnych poziomów kopalni i zatopionych dolnych dalszą eksploatację rudy żelaza podjęto tylko na poziomach 176, 204 i 275 metrów. Niestety złoża szybko się wyczerpały i w 1962 roku podjęto decyzję o likwidacji kopalni.


Powrót